sobota, 17 października 2015

III ultraMaraton Bieszczadzki

Dziś zabieram Was w Bieszczady!!! Na III ultraMaraton Bieszczadzki. To miejsce na stałe zagościło w moim serce. Po pokonaniu dwukrotnie Biegu Rzeźnika, chciałbym wracać do Cisnej każdego roku. Miałem to szczęście, że dzięki Kasi, Grażynie, Jackowi i Jędrzejowi i mojej Rodzince mogłem w październiku, po raz drugi w tym roku wrócić w Bieszczady i  pokonać 52 km z jesiennym bieszczadzkim krajobrazem w tle..
Zapraszam Was na podróż w to niezwykłe miejsce, które, odnoszę wrażenie, o każdej porze roku jest miejscem do którego warto wracać.

niedziela, 4 października 2015

A tu taka niespodzianka...Nagroda w Grudziądz Foto 2015

Lubię biegać. Ale teraz wymyślił, pomyślałby ktoś. No lubię, lubię....Bo bieganie pozwala patrzeć na świat o różnych porach dnia, o różnych porach roku. Zauważasz rzeczy, które tak na co dzień gdzieś nam umykają. A tu paradoksalnie...bo w biegu...mamy więcej czasu na niuanse. Wyostrza się nam wrażliwość, optyka, bo te endorfiny wyzwalane podczas kilometrów robią nam dobrze...jakkolwiek to brzmi dwuznacznie.
Zawsze też lubiłem robić zdjęcia, zatrzymywać na "kliszy" te ułamki sekund, które później pamiętamy długo. No ok, teraz już do "brzegu". Co ma wspólnego bieganie i te zdjęcia. Ano ma. Biegam m. in z telefonem który ma niezły aparat. Biegam nierzadko o porach dnia, które dla "niebiegacza" są przysłowiowym środkiem nocy:). Wówczas, tak w podziękowaniu od natury, dostaję takie widoki, które zatrzymuję na kilobajtach w telefonie.
Kończąc ten przydługawy wstęp, który prawdopodobnie będzie lwią częścią tego posta (uzupełnieniem będą zdjęcia) chcę się Państwu pochwalić, że w tym roku zostałem laureatem w konkursie Grudziądz Foto w kategorii zdjęcie wykonane telefonem komórkowym. Taka niespodzianka!!!!
I to dzięki bieganiu..:)

niedziela, 27 września 2015

Smak zwycięstwa....

Ha!!! I tu nie chodzi wcale o podium. To zarezerwowane jest dla zawodowców. Ale czy to oznacza że My Amatorzy nie możemy poczuć smaku zwycięstwa???Nic bardziej mylnego. Możemy!!! I to bez znaczenia czy biegasz w tempie 3 min/km czy 6 min/km.
Wczoraj w Grudziądzu odbyły się XXXIV Międzynarodowe Biegi im. Bronisława Malinowskiego. Bieg główny na dystansie 10 km zgromadził prawie 700 uczestników. Jestem przekonany, że każdy z finiszujących czuł SWÓJ SMAK ZWYCIĘSTWA. Ja także!!!Zapraszam na relację.
fot. Anna Kempa

niedziela, 20 września 2015

Zygabiega on tour....wakacyjne kilometry:)

Wakacje za nami. Świeżo jednak w pamięci mamy wspomnienia. Piękne wspomnienia. Dla mnie wyjazdy wakacyjne, to nie jest czas odpoczynku od treningów. Powiem więcej, biegam tam jeszcze chętniej. Dlaczego? Proste- nowe miejsca, nowe okoliczności przyrody.
Wakacyjne bieganie to element mojego wypoczynku, żaden reżim treningowy. W tym roku pokonałem łącznie około 100 kilometrów na Mazurach, w okolicach Białowieży i w Więcborku.
Chcecie zobaczyć te miejsca? Serdecznie zapraszam. Zygabiega on tour....

niedziela, 13 września 2015

Tydzień z życia biegacza

Nie bez powodu w tytule użyłem słowa "biegacz". Za takiego się uznaję. Zresztą, o tym czy ktoś nim jest nie świadczą dziesiątki, setki kilometrów miesięcznie w nogach. Biegaczem zostaje każdy, kto systematycznie wychodzi potruchtać, no taka moja filozofia :)
Jest jeszcze jeden powód nazwania się w tytule biegaczem. Chciałem żeby korespondowało to z ideą bloga. Banał:).
Tak się jednak składa, że ów biegacz, to też mąż, ojciec dwójki dzieci, funkcjonariusz Służby Więziennej, chórzysta The GSingers. To wszystko razem wzięte do tzw "kupy" :) powoduje, że wplecenie 4-5 treningów w tygodniu, bez uszczerbku i konfliktu z naszymi "zmiennymi" staje się niełatwym przedsięwzięciem. Jednak do ogarnięcia. Oto moje sposoby. Zapraszam.

niedziela, 6 września 2015

Biegowe zwiedzanie Grudziądza- Rudnik - część II

Witajcie.
Weekend. Wietrzny weekend. Bieganie na otwartych przestrzeniach podczas wiatru i nie daj Bóg deszczu, nie jest najbardziej optymalne. Stąd też pomysł na weekendowe bieganie po lesie rudnickim. A to proszę Państwa świetna okazja na kolejną odsłonę biegania po Grudziądzu. Zapraszam Was na idealne bieganie po lesie.


środa, 2 września 2015

Biegowe zwiedzanie Grudziądza - część I

No i jestem. Ostatni dzień urlopu. Rano logistyka związana ze szkołą dzieci, a przede wszystkim życzenia dla Rocha, mojego już jedenastoletniego synka. Najlepszego mój Mistrzu:)
Po zawiezieniu Tośki do szkoły, postanowiłem, że zabiorę Was na kilkanaście kilometrów po moim mieście. Może ciut więcej. Mam świadomość, że nie pobiegniemy wszędzie, gdzie można i gdzie przede wszystkim warto. Ale od czegoś trzeba zacząć. Więc, zapraszam na pierwszą część biegowego zwiedzania. Proszę za mną:)