sobota, 16 kwietnia 2016

Rzym...maraton...rodzina...wspomnienia

Nie było mnie tu jakiś czas. Z wielu powodów. Bardziej i mniej prozaicznych. Ale wróciłem i spokojnie, nie zamierzam oczywiście zaprzestać dzielić się z Wami moimi emocjami biegowymi i zwykłą czystą radością z pasji. Dziś zabiorę Was do Rzymu. Tak, do "wiecznego miasta". Nawet teraz, kilka dni po powrocie do kraju, nie mogę chwilami uwierzyć, że byliśmy tam całą Rodziną i że po raz 9 (oficjalnie) pokonałem tam Królewski dystans 42 km 195 m.
Zapraszam Was w podróż nad Tybr.....

sobota, 20 lutego 2016

5 lat w biegu.....

" Bieganie to moje życie, niezwykła codzienność, środek antydepresyjny, to walka o lepsze życie, ciało, umysł i serce. Bieganie uszlachetnia, daje siłę i pomaga wstać kiedy się upada, to coś więcej niż pasja"...ostatnie 5 lat kiedy biegam pokazało mi, że zacytowane słowa są jak najbardziej trafne.
Tak, Moi Drodzy! To już 5 lat w biegu ....dziś kilka słów refleksji...Zapraszam!

meta debiutu maratońskiego w Poznaniu w 2012 roku

niedziela, 7 lutego 2016

Bieszczady..raz pojedziesz i wracasz!

Witajcie.
Byłem w Bieszczadach na biegach w maju, w czerwcu, w październiku, no i byłem zimą w styczniu. Miałem to niewątpliwe szczęście, że prawie zawsze z Rodziną. W tym roku termin Zimowego Maratonu Bieszczadzkiego zazębiał się z terminem ferii w naszym województwie kujawsko-pomorskim. Zaraz po ultra w październiku postanowiliśmy z Madzią, że pojedziemy do naszej Cisnej zimą, w ferie przy okazji Zimowego Maratonu. I stało się. Bieszczady to miejsce, które "broni się" o każdej porze roku. Spędziliśmy tam kilka cudownych dni, z których na relację Was zapraszam!


niedziela, 24 stycznia 2016

Zimowe bieganie

Na szczęście biegacze to nie niedźwiedzie i nie zapadają w sen zimowy. Bo przecież ominęłoby nas tyle przepięknych zimowych widoków podczas wybieganych kilometrów.  A styczeń przyniósł nam klasyczną mroźną, słoneczną zimę. Przy odpowiednim ubiorze to bardzo przyjemny czas na długie wybiegania. Dziś kilka słów o tych styczniowych treningach, biegu dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, niespodziankach od Przyjaciół mojego biegania i o tym jak zostaliśmy z Madzią ...morsami:). Taka sytuacja:)

środa, 6 stycznia 2016

Z nowym rokiem, z nowym krokiem...i miłą niespodzianką:)

Witajcie w 2016 roku.
Zaczynamy kolejny rok. Jeszcze raz życzę Wam i sobie wszystkiego dobrego. Żeby nas nie opuszczało zdrowie. Jak to dopisze, to śmiało uda się nam zrealizować kilka pomysłów na te 12 miesięcy.
Dziś kilka słów o pierwszych treningach w styczniu i może ciut o planach startowych.

czwartek, 31 grudnia 2015

Za chwilę 2016 rok...

Moi Drodzy!!!
Za chwilę zaczynamy zabawę kolejny raz...styczeń, luty, marzec, itd....aż do grudnia.
Na nadchodzący 2016 rok życzę Wam nieustającego dobrego zdrowia. Jak już będziemy to mieli to nie ma rzeczy niemożliwych!!!!Pamiętajcie!
Szczęścia i spełnienia marzeń!!!
Tego Wam życzę z całego serca!!!!
Dziękuję, że macie ochotę czasami mnie tu odwiedzić!!!

Pozdrawiam
Zygabiega:)

niedziela, 13 grudnia 2015

Bo warto pomagać....

Czy zawsze musi być o bieganiu? Niekoniecznie. Choć kilka zdań o akcji biegowej z ubiegłego tygodnia też się znajdzie.
Dziś głównie chciałbym napisać o akcji Szlachetna Paczka, w której wraz z chórem The G Singers wziąłem udział. Nie trzeba było w ogóle przekonywać chórzystów do tego projektu, bo Oni też uważają podobnie jak ja, że  WARTO POMAGAĆ.
Każdy z nas ma swoje problemy, i dla każdego z nas są one najpoważniejsze. Jednak to wcale nie musi oznaczać, żeby nie patrzeć na drugiego człowieka. W tym zabieganym naszym życiu warto czasami się zatrzymać, rozejrzeć dookoła. Wówczas będzie nam dane zobaczyć, że są osoby, którym trzeba pomóc. Dlaczego? Bo warto ...A jak jeszcze ta pomoc jest przemyślana to prawdziwy sukces.
 Szlachetna Paczka to mądra pomoc. Sztab wolontariuszy dba o to, żeby rodziny którym się pomaga były godne tej pomocy. Co to znaczy? Pomaga się tym, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji nie ze swojej winy. Mimo wszystko w domach tych panuje wzajemny szacunek, miłość. Rodziny te próbują także radzić sobie na co dzień, jednak ze względu na wielkość problemów, które ich spotykają potrzebują pomocy. Naszej pomocy. Dlaczego nie mamy się podzielić tym co mamy. Czasami naprawdę nie wiele trzeba, żeby na twarzy drugiej osoby zagościł uśmiech.